DYSKOTEKA
Sobota.Dalej rozmyślałam czy on tak na serio z tym szantażem.Może po prostu nie pójdę i powiem że się źle czułam?Niee jeszcze powie wszystkich że kocham Armina.Ciągle o tym rozmyślałam.Patrze teraz w co się ubrać.Albo włożę granatową sukienkę do kolan lub tunikę z leginsami.W końcu jednak nałożyłam sukienkę.Włożyłam jeszcze obcasy,torebkę i różne biżuterie i o 19 wyszłam.
<3
Gdy szłam zobaczyłam Lysandra w kafejce który pisał coś w notatniku.
-Cześć
-O witaj Ida.
- Piszesz piosenkę?
-Tak ale nie mam pomysłów.
-Może napisz o chłopaku który szantażuję dziewczynę tylko po to by ją zdenerwować?
-Skąd niby taki pomysł?
- a tak jakoś
-Dzięki za pomysł,ale wole sam pisać utwory.Może wykorzystam twój pomysł.
-Spoko.Musze lecieć papa!
-Do zobaczenia!
<3
Byłam już koło budynku gdy zobaczyłam gapiącego się we mnie Kastiela.
-Co się tak gapisz?Nigdy dziewczyny na oczy nie widziałeś?
-Widziałem.I lubię sobie popatrzeć na dziewczyny.Nie wolno?
-Wolno.Sądzę że gdy dziewczyny widzą jak się na nie gapisz myślą że ty to zbok.
-Ale masz dziewczyno pomysły.
-Będziemy tu sterczeć jak debile czy wejdziemy do środka?-Weszliśmy.Kastiel od razu się uchlał a ja wypiłam jedną szklankę słabego wina.Muzyka była wolna więc tańczyły tylko pary.
-Mogę prosi do tańca
-Zgoda.Ale tylko na chwilę!-popatrzyłam na niego przez chwilę.
-Ken?Co ty tu robisz przecież byłeś w szkole wojskowej?
-Wróciłem.Ta szkoła jest o wiele razy lepsza!
-Widzę że się zmieniłeś.
-Tak.A ty ani trochę.
-Nie lubię się zmieniać.Dobrze o tym wiesz.
-Tak doskonale to wiem-uśmiechnął się
-No cop tam u ciebie?-zapytałam
-na razie nic nowego.Znowu zacznę tu chodzic.A u ciebie coś nowego?
-Nie nic.Wszystko po staremu.Dobra skończmy już.
-co skończyć?
-z tym tańcem.
-Nie lubisz tańczyć?
-Uwielbiam tańczyć ale ehhh sam się za chwilę przekonasz.-popatrzył na mnie ze zdziwieniem.Nagle jak jakaś zjawa wyskoczył Kastiel
-Odbijamy!-widać było zaskoczenie Kentina.Ale odszedł.Nie wyglądało na to by Kastiel był już pijany.Wow szybko wytrzeźwiał!
-co to ma by za tańczenie z kimś innym?
-Jak tylko chlałeś.To co miałam robić?Ken to mój stary kolega.
-Nie obchodzi mnie to!Masz o de mnie nie odchodzić jasne?-ścisnął moją dłoń.
-Puść to boli!-Jakby nie reagował na moje słowa.
-spytałem się czy to jasne?
-dobrze ,dobrze ale mnie pość!-w końcu puścił.Ale za chwile znowu mnie złapał ale już luźniej.Wyszliśmy z budynku i zaciągnął mnie w jakieś puste miejsce.
-ej mieliśmy tylko iść na dyskotekę! -Uśmiechnął się i mnie pocałował.A mnie to nie ruszało.
-Co ty robisz?-spytałam
-hmm skoro to jest randka to zawsze chłopak całuje dziewczynę nie?
phi ta randka jest wymuszona!
-cicho ale twój sekret się wyjawi!-nie odpowiedziałam.Boże!Czemu on zdejmuje moją bluzkę?Zaczął dobierać się do stanika!Odcknęłam się.
-Koniec!Przestań!-puścił mnie
Jeśli sobie chcesz to możesz sobie mówić wszystkim że kocham Armina!Teraz mam to w dupie!Zachowujesz się jak ostatni cham!Mam dość!-Widziałam tylko jego uśmiechniętą twarz.Zaczęłam
płakać i uciekałam tak szybko jak mogłam.
<3
Gdy już zwolniłam tępo bo mnie nie gonił szłam dalej lecz dalej płakałam.
-Ida jeju co się stało?-Zobaczyłam Armina!
-Nic-nie chciałam mu tego mówić
-Jak nic?Przecież widzę!
Nie wiem czemu od razu się do niego przytuliłam i płakałam na jego ramieniu.Na początku był troszkę zdezorientowany ,ale mnie przytulił.
-Jak chcesz odprowadzę cię do domu.-Przytaknęłam głową na tak.Kiedy szliśmy powiedział
- Jutro ja i Alexy nie możemy cię spuścić z oczu.-uśmiechnęłam się.Wróciłam do domu rozpłakana pożegnałam i podziękowałam Arminowi.
<3
Myślę że się podobało? A tu zdjęcie Arminka xD

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz