wtorek, 18 czerwca 2013

ROZDZIAŁ 3
SZANTAŻ
Znowu poniedziałek.Głupi niemiecki,nie cierpię tego przedmiotu.No cóż ale trzeba się uczyć.Pani znowu

zaczęła gada jakieś słówka których w ogóle nie czaje.Może kogoś spytam by mi pomógł?Uff skończyła się lekcja.Usiadłam sobie na klatce schodowej i nie mam bladego pojęcia czemu zaczęłam pisać o Arminie i
nagle napisałam "chyba się w nim zakochałam".Wiem że to głupie ale to po prostu czuję.Nastał dzwonek wróciłam do klasy.Jezuu zapomniałam pamiętnika!Gdy skończyła się lekcja pierwsza wybiegłam z klasy.
Byłam już na klatce schodowej gdy zobaczyłam czytającego mój pamiętnik Kastiela
- co ty tu robisz?-spytałam
- Czytam.Nie wolno?-spytał ze swoją głupowatą miną
-Nie ,oddawaj!-Nakrzyczałam
- chwila jestem przy końcówce!
-oddawaj!-szarpałam się z nim.Kurde przeczytał do końca!

-serio podoba ci się ten kolo?
- co ci do tego?
-hmm jak będziesz grzeczna nic nie powiem.
-szantażujesz mnie.
-ja bym nie uznał tego szantażem ale jeśli ty tak powiedziałaś to możemy uzna to za szantaż.
-czego chcesz?
-pomyśle w tedy oddam ci pamiętnik.Na razie zachowam go dla siebie.-zrobił swoją głupkowatą minę.
odszedł a ja stałam dalej w tym samym miejscu.
- Ida wszystko oki? - Mój wybawca!Alexy!
-Tak w porządku-ulżyło mi cho na chwilę.
-Na pewno? Nie wyglądasz na spokojną.
-To nic.Tylko Kastiel lekko docina ale spoko -uśmiechnęłam się.
- Jeśli będzie się coś działo zawsze możesz na mnie liczyć.
-Tak wiem.Dziękuje.
-No na razie.Musze lecieć do brata bo się wkurzy.
- Papa.
                                                                                   
                                                                                 <3


Siedziałam pod drzewem wiśni przy szkole i ciągle rozmyślałam co Kastiel planuje.Nagle zauważyłam
tą nadętą siostrę Nataniela.
- My się chyba jeszcze nie znamy?-spytała dziewczyna z nadętym ego.
-Nie nie znamy.Problem?
-Tak.Nie jesteś jedyną w tej szkole.Nie zachowuj się jak jakaś gwiazda.
-haha!-roześmiałam się-Mówi to jakaś nadęta laleczka.
-Jestem Amber.Ha!Po kiego ja ci to mówię!
- Nie wiem.Nadęta laleczko.-wściekła się i wróciła do szkoły.Zaczęłam dalej rozmyślać o szantażu Kastiela.Co on wymyśli? Nagle ktoś do mnie dosiadł.To był Kastiel.


                                                                             <3

- Czego chcesz?-spytałam
-Jeśli chcesz by twój koleżka się nie dowiedział mam propozycje-miał twarz jak ryj ścierwojada!
-wal
-pójdziesz ze mną na dyskotekę.
-co!-zakrztusiłam się powietrzem!-Niby randka?

-Wolisz randkę ,czy by wszyscy dowiedzieli się o twoich sekretach?
-Zgoda ,ale nie myśl już nie wiadomo czego!Od razu po dyskotece oddajesz pamiętniki zapominamy o sprawie tak?
-Tak-odszedł ze swoim szczerbatym uśmieszkiem.

Wróciłam do domu.



                                                                                              <3

No na razie tyle.Myślę ze się podobało? xd
 


Szantażystka!!!!! xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz